Jak przygotować seniora do pobytu w Domu Seniora lub ZOL?

senior w domu opieki

Ważne jest, aby uświadomić bliskiej osobie, że przeprowadzka nie jest porzuceniem, wręcz przeciwnie – dbałością o najwyższy komfort i bezpieczeństwo osoby starszej. Dzieci, wnuki zajęte swoim życiem, nie są w stanie zapewnić odpowiedniej opieki seniorowi. Ogranicza ich czas – z jednej strony; z drugiej – brak specjalistycznej wiedzy na temat opieki osób starszych. Stąd decyzja o przeprowadzce do domu opieki jest często jedynym słusznym rozwiązaniem. Nie bez znaczenia jest też fakt, że senior będzie obcował z bliskimi sobie pod względem wieku osobami. Atmosfera panująca w takim domu zwykle sprzyja budowaniu relacji i poprawie samopoczucia osób starszych. Samopoczucie osób starszych poprawia też świadomość, że nie są oni balastem dla swoich bliskich.

Umieszczenie bliskiej osoby (babci, dziadka czy któregoś z rodziców) w domu opieki czy ZOL, to poważna decyzja i dobrze jest poprzedzić ją bardzo rzetelnym rozeznaniem.

Zamieszkanie w domu opieki to prawdziwa rewolucja w życiu seniora. Dlatego naprawdę warto przygotować go do tego kroku na spokojnie, robić to stopniowo i w dłuższej perspektywie czasu. Oczywiście jeżeli mamy taką możliwość, bo życie układa różne scenariusze i nieraz wymusza taką decyzję z dnia na dzień.  Jednak trzeba pamiętać, że presja w większości wypadków budzi reakcję obronną.

Pierwszą, najważniejszą sprawą, jeśli chory jest świadomy, jest rozmowa o tym dlaczego uważamy, że byłby dobrze by chory zamieszkał w domu pomocy.

Musi być to jednak rozmowa spokojna, rzeczowa, bez zbędnych emocji, tak, żeby nasz podopieczny nie pomyślał, że sprawia nam problemy, że wolimy, żeby go nie było w domu itp.

Wyobraźmy sobie sami siebie, gdyby ktoś z nami prowadził taką rozmową.

Zapewnijmy podopiecznego, że pomysł przeprowadzki do ZOL czy Domu Seniora, nie oznacza, że go nie kochamy, nie chcemy, ale wręcz przeciwnie – martwimy się o jego zdrowie, o to, że coś się stanie pod naszą nieobecność, że zależy nam, żeby miał dobrą, profesjonalną opiekę. Zapewnijmy też, że to nie jest „oddanie” i będziemy chorego odwiedzać, będziemy mieli kontakt telefoniczny, a relacje się nie zmienią. Na święta jeśli stan zdrowia choremu pozwoli zabierzemy go do domu lub spędzimy święta z nim w Jego placówce.

Oczywiście zapewnienia te muszą mieć pokrycie, bo jeśli nie mamy w planach tego robić, nie deklarujmy niczego.

Jeśli mówimy, że przyjdziemy, starsza osoba na pewno będzie na nas czekała, a nie ma chyba smutniejszego widoku (no, może dzieci w domu dziecka przy oknie czające na rodziców) niż starsza osoba, która codziennie mówi, że może dziś ktoś ją odwiedzi…

Kolejna rzecz to pozwólmy mówić bliskiemu o wątpliwościach, pytać lub zwyczajnie się wygadać w tej nowej i trudnej sytuacji, z pewnością będzie wracał do tych tematów bo wiążą się z wieloma emocjami.

Osoba odpowiedzialna za przyjmowanie chorego, na pewno przekaże nam nie tylko formalne kwestie, ale odpowie na szereg pytań np. o to co należy i co można ze sobą zabrać. Szczególnie ta druga kwestia będzie ważna dla chorego. Z pewnością będzie się czuł mniej obco i bardziej domowo jeśli będzie mógł zabrać fotografie, ulubiony obrazek, krzyżyk, dewocjonalia, książki lub cokolwiek, co uważa za ważne. Oczywiście trzeba też zachować w tym rozsądek i dostosować się do możliwości placówki w tym względzie i stanu chorego. Jeśli świadomy podopieczny, będzie mieszkał sam  w pokoiku,  można zazwyczaj zabrać więcej rzeczy.

Dobrze dowiedzieć się, czy jest możliwość (zazwyczaj nie ma żadnego problemu) pojechać z chorym i zobaczyć ten dom czy ZOL, łatwiej zamieszkać w miejscu, które się przynajmniej widziało, zamieniło słowo z personelem i ma już jakieś wyobrażenie pełniejsze gdzie się wybieramy.

Kolejna ważna sprawa to ustalenie z chorym wszystkich ważnych dla niego spraw np. kiedy go będziemy odwiedzali, co chciałby, abyśmy mu przynosili podczas odwiedzin (np. tygodnik który lubi czytać) poinformowanie jego dalszej rodziny i przyjaciół o przeprowadzce i możliwości odwiedzin w nowym miejscu, rozwiązanie kwestii telefonu (czy chory ma tel. komórkowy czy korzysta z tego w placówce), ustalenie wspólnie, kto jest kim w placówce i do kogo  zgłaszać ma się chory w przypadku jakiegoś problemu. Senior chciałby na pewno wiedzieć, co będzie się działo z jego mieszkaniem, rzeczami, które posiada, a ich nie zabierze (meble, obrazy, odzież…) i ten temat też należałoby omówić, żeby sytuacja była klarowna dla chorego. Takie formalne ustalenia to i dla rodziny i dla chorego mniej zmartwień i niedomówień w późniejszym czasie i w razie odmiennych pomysłów na zagospodarowanie rzeczy chorego. Pamiętajmy, że to co dla nas może być nieznaczące dla chorego może mieć wartość sentymentalną. Z pewnością dobrym posunięciem, poprzedzającym przeprowadzkę, jest chwilowy pobyt w danej placówce. Taki „próbny okres” pozwala seniorowi oswoić się z nowym miejsce, poznać ludzi tam przebywających i przekonać się, że tamtejsza opieka znacznie poprawi komfort jego życia. Osoba starsza musi poznać funkcjonowanie ośrodka od wewnątrz. 
 Pozwólmy odnieść się choremu do tego co mówimy, nawet jeśli się nie zgadza i zaproponować inne rozwiązane, które widzi w tej sytuacji chory. Po takiej rozmowie, nie naciskajmy na decyzję, tylko dajmy czas na zastanowienie się i  

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Beneficjent oświadcza, że zgodnie z § 14 ust. 1 lit. i) Regulaminu dopełnił obowiązku umieszczenia na swojej stronie internetowej lub na koncie w mediach społecznościowych, w miejscu widocznym dla osób odwiedzających, informacji o uzyskaniu Subwencji Finansowej wraz ze wskazaniem, że podmiotem udzielającym wsparcia był PFR oraz zobowiązuje się utrzymywać tę informację przez okres 12 miesięcy od dnia udzielenia Subwencji Finansowej (o ile Beneficjent posiada stronę internetową lub konto w mediach społecznościowych)
Skip to content